Polskie wampiry wczoraj i dziś

Drukuj

Wampiry towarzyszą nam od zawsze. W Polsce były, są i będą. To nie żadna legenda, to społeczny fakt, z którym wypada się tylko pogodzić. Jak się ustrzec wampirów? Przede wszystkim należy je zlokalizować. Czym się charakteryzują? To proste: wampiry zewnętrznie wprawdzie nie wyróżniają się niczym szczególnym, niemniej z upodobaniem urządzają polowania. Polowania na wampiry.

Badanie tego fenomenu również może być przyczynkiem do poszukiwania historycznych przyczyn i uwarunkowań społecznych uprzedzeń, dyskryminacji, wykluczenia, lęku przed innością, a nade wszystko wrogiego do niej stosunku, ponieważ można zaryzykować stwierdzenie, że na przestrzeni dziejów prawdziwymi „wampirami’ byli i są prześladowcy „wampirów” domniemanych, które padały ich ofiarą. Wampirem domniemanym może być każdy, każdy z nas, więc zadaniem wampirów prawdziwych jest izolacja, wypędzenie lub ukatrupienie każdego, komu przypiszą owe krwiożercze cechy.
Fanatycy, fundamentaliści, szowiniści, nacjonaliści? Od zawsze pomawiali swoich wrogów o krwiożerczość, przypisując im własne żądze. W ten sposób posądzano Żydów o rzeź chrześcijańskich niewiniątek, których krew służyła jakoby do wyrobu macy. Owa plotka była pretekstem pogromu kieleckiego. I teraz bracia Karnowscy w swojej reżimowej gadzinówce przejmują tę retorykę za ministrem Błaszczakiem, pomawiając KOD w osobie Mateusza Kijowskiego o to, że jest żądny krwi. Że gotów do rozróby. Owszem, jesteśmy gotowi, zwłaszcza z naszą armią uroczych i zacnych emerytek będziemy rzucać rękawiczkami właśnie w owe gęby złej władzy, mimo że pozbawione honoru. Koktaile Mołotowa zostawiamy bojówkom ONR, które tkwią karnie u boku wodza Kaczyńskiego.
Dziś polowanie na domniemane „wampiry”, a ostatnio też na czarownice (Czarny Protest) przybrało formę rewolucyjną:
„Rewolucję konserwatywną przeprowadza autentyczny polski podmiot polityczny sięgający do autentycznej polskiej tradycji. Prawicowo-radykalnej tradycji. Ta cała formacja, którą reprezentuje PiS – ale która jest szersza niż tylko ta partia polityczna – intelektualnie, zaznaczam, na razie tylko intelektualnie, czerpie zaplecze z faszyzmu polskiego lat trzydziestych. Tak jak endecja i ONR oraz ruchy pokrewne istniały wówczas jako potężny i rodzimy podmiot polityczny, tak współcześnie istnieje konglomerat PiS – ruch narodowy – Kukiz jako pewnego rodzaju odnowienie tej tradycji.
(…) Dają przyzwolenie na zachowania, które czerpią z arsenału faszyzmu. Faszyzm działa w ten sposób, że sfrustrowanej i wściekłej grupie społecznej wskazuje jakąś mniejszość, grupę słabych, jako obiekt zastępczy dla wyrażenia tej wściekłości. Ale by uzasadnić agresję przedstawia tych słabych jako ukrytych przedstawicieli jakiejś wielkiej obcej siły, która za ich pomocą chce nas zniszczyć. Wtedy walka ze słabymi nie jest walką ze słabymi, czyli czymś niegodnym, tylko jest zwalczaniem jakiejś strasznej, zwykle zewnętrznej siły”.
W doktrynie rządzących faszystów to my padamy dziś ofiarą pomówienia o wampiryzm. Czy  zatem różnimy się, my, wampiry „domniemane” od naszych prześladowców? Tylko tym, że nie urządzamy na nikogo polowań. To dlatego Mazowiecki wprowadził „grubą kreskę” i dlatego PO nie chciała rozliczyć PIS-u z jego poprzednich rządów. Dlatego wobec wampirów pozostajemy bezradni. Ale biada nam, jeśli chcielibyśmy odwetu. Staniemy się wtedy prawdziwymi. Jak po ukąszeniu.603816055o

Czytaj również