Oskarżam!

Drukuj

Upłynęło kilka miesięcy, odkąd troje członków zarządu głównego KOD zwołało słynną konferencję prasową, na której opluto Mateusza Kijowskiego. Obiecali wówczas audyt, ale wiadomo - obiecanki-cacanki. Lepiej, żeby go nie organizować, bo oskarżenia okazałyby się grubymi nićmi szyte. A chodzi o to, by tkwić w stanie permanentnego oskarżania.

Już trudno wytrzymać z ich donosami do mediów, ich kolaboracją ze szczujnią i ich walką o stołki. Przyszła pora, by oskarżenie skierować w ich stronę, bo się sporo uzbierało.

Oskarżam zatem administratora systemów informatycznych stowarzyszenia!
O to, że przekazał do mediów dokumenty, które znalazł w chmurze, czym się teraz chełpi… Tak, w tej chmurze, którą zarządza i o której bezpieczeństwo i poufność miał jakoby dbać. W tej, w której przechowywane są dokumenty stowarzyszenia. Być może również takie, które nie powinny być uznawane za publiczne. Mogły to być tajne plany działania, strategiczne dyskusje czy materiały, które dopiero z czasem miałyby zostać użyte w stosownym momencie. Mogły też być to dokumenty zawierające dane osobowe czy tajemnice handlowe. W czyim interesie owe materiały ujrzały światło dzienne? W interesie PiS-u czy KOD-u?

Oskarżam członków zarządu stowarzyszenia!
Stowarzyszenia, sprzeciwiającego się upolitycznieniu prokuratury i zawłaszczaniu państwa przez partię rządzącą, stowarzyszenia, które ma walczyć o debatę i dialog, o demokrację polegająca na szacunku dla każdego.
Oskarżam ich o to, że odmawiają rozmowy w celu wyjaśnienia ważnych wewnętrznych spraw organizacji z osobami, które w tych sprawach mają najpełniejszą wiedzę. Nie chcą poznać szczegółów wydarzeń, szukać rozwiązań czy zwykłej prawdy.
Zapraszają do wyjaśniania spraw media oraz upolitycznioną prokuraturę. A do ustawek i prowokacji zatrudniają swoich prawników i współpracowników. Wspólnie zakładają wirtualne byty w internecie, żeby potem oskarżać o ich zbyt powolne zwalczanie. Do swoich prowokacji wykorzystują media i dziennikarzy „niezłomnych” acz usłużnych wobec obecnej władzy.
Członkowie władz stowarzyszenia, którzy wykluczają członków. Zabraniają im działania, utrudniają komunikację, wyrzucają z grup, pomijają przy powiadomieniach o akcjach i wydarzeniach. Część aktywnych działaczy nie ma już siły. Odwrócili się. Odchodzą. Podejmują własne działania obok stowarzyszenia. Tak działa stowarzyszenie, które ma łączyć ponad podziałami? Które stawia na debatę? Na współpracę? Tak działają apostołowie demokracji?

Oskarżam byłego skarbnika stowarzyszenia!
O to, że doprowadził do totalnego bałaganu w dokumentacji finansowo księgowej. Skarbnika, który przelewał pieniądze z kont pokrewnych organizacji na własne konto bez żadnych podstaw, który jedne dokumenty gubił, a za inne przelewał środki dwukrotnie, który mylił konta bankowe, który umiał przelewać pieniądze bez żadnych dokumentów, który odmówił współpracy z profesjonalistami żeby samemu panować nad dokumentacją, który przez długie miesiące nie zorganizował w stowarzyszeniu księgowości – ten skarbnik oskarża księgowe, które zaczęły porządkować jego bałagan, o fałszowanie dokumentów lub o nakłanianie do fałszowania.
Człowiek, który dysponował przez pewien czas kluczem do sejfu. Który namieszał i nakombinował we wszystkich obszarach, których się dotknął. Który gubił dokumenty i mylił ich wersje poddając pod głosowanie. Tak, ten, który przelewał sobie pieniądze bez żadnych dokumentów. Ten, który był widziany, jak płacił gotówką za scenę. Sporą gotówką. Zbliżoną do tej, której dzisiaj podobno brakuje. Nie odezwie się. Nie sprostuje. Nie wyjaśni. Nic dziwnego. Lepiej pozwolić na oskarżenie innych.
Wielokrotnie opowiadał o sobie rzeczy, które nie znajdowały później potwierdzenia w rzeczywistości. Tak, to ten sam, który zapomniał, że nie zaniósł dokumentów do KRS. Najpierw mówił, że pamięta, jak tam był. Potem, że przecież kazał komuś zanieść. Na koniec, że wysłał pocztą. A jednak nie miał żadnego potwierdzenia żadnej ze swoich wersji.
Czy trzeba jeszcze dodawać, że to ten sam człowiek wymyślił faktury jako najlepszy sposób rozliczania? Tak, te faktury…
Oczywiście dzisiaj zaprzeczy każdemu z tych punktów. I pewnie nie pamięta też, że bronili go ci, których dziś się oskarża. No cóż, okazuje się, że to wada, dawać ludziom kredyt zaufania.

Oskarżam najmłodszego członka stowarzyszenia, najmłodszego stażem.
O to, że nazywa „autorskim programem naprawczym” systematyczne opluwanie Mateusza Kijowskiego i przyznanie sobie oraz chętnym członkom stowarzyszenia pensji. W czasie przed wyborami, w sytuacji kryzysowej dla organizacji, utraty społecznego zaufania. O to, że daje się wodzić za nos sprytnym młodszym kolegom i nie dostrzega w ich działaniach nic niestosownego.

Może zamiast pisać do „członków i sympatyków KOD” kolejne drętwe kazanie, zechciałby nam coś więcej napisać o:
– PITach członków ZG za zeszły rok?
– wysokości kosztów podróży i delegacji poszczególnych członków ZG?
– kosztach apartamentów i mieszkań w Warszawie?
– hotelach, restauracjach, imprezach integracyjnych?

Domagam się, by Zarząd Główny KOD, w którym Mateusz Kijowski jest w milczącej mniejszości, praktycznie ubezwłasnowolniony pośród nienawistnych „partnerów”, opowiedział nam o celu ich podróży z Wałęsą, Michnikiem i innymi znanymi, czy aby nie wyłącznie po to, by się promować?
A może usłyszymy wreszcie kilka słów o nadmiernie wysokich kosztach działania stowarzyszenia, z czego wynikają? A może wreszcie państwo trójca wyjaśnią nam, skąd ten brak obiecanego audytu?
Domagam się wyjaśnienia, dlaczego odraczano i nadal odracza się wybory – czy aby nie dlatego, że utrzymanie obecnego status quo jest im na rękę z tymi pensjami? Po co się weryfikować, skoro może ów błogostan trwać w nieskończoność?
Czy to nie jest aby działanie na szkodę wizerunku organizacji owo tworzenie konkurencyjnej organizacji – Strajku Obywatelskiego? To już nie będziemy się nazywać KOD, tylko Strajk, bo tak sobie wymyślił członek zarządu? I zastosujemy w logo parasolki, bo kobietom podczas ich protestu parasolki się udały, więc są cool?

Oskarżam śnieżnobiałych obrońców moralności – internetowych aktywistów

Na wszelki wypadek nie angażują się w nic, tylko wszystkiemu kibicują. I niezwykle chętnie komentują rozdzielając oceny moralne i etyczne. Najlepiej z dużej odległości. Internetowe autorytety moralne. Jakże cenna jest ich działalność. Jak wiele zrobili dla sprawy. Ale ręce mają czyściutkie. Bo trzymają je wyłącznie na klawiaturach swoich końcówek do Internetu. Chwała Wam, wirtualni bojownicy! Polska będzie Wam wdzięczna za to, że nie ruszyliście się zza ekranu. I za wasze światłe porady oraz przenikliwe oceny. A historia doceni, że nie podjęliście żadnych działań w realu. Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Wam się udało! Pozostaniecie niezapisaną kartą w podręcznikach historii.

Ludzie, my tak patrzymy, jak jesteśmy opluwani, patrzymy ze spokojem stoickim, ale ileż można?! Mamy się dać ukrzyżować w imię poprawności politycznej? My występujemy z gołąbkiem pokoju i gałązką oliwną, z hasłem „KOD łączy, nie dzieli”, z hasłem „Róbmy swoje”, a oni nas prześladują i każdego dnia bez żenady i skrępowania poczynają sobie z nami wrednie, w najlepsze! Jak długo to mamy znosić, by – bron Boże! – nie narazić się pięknoduchom i nie zasłużyć na zarzut pieniactwa? Dość tego!

Oskarżam was, że jesteście dla Polski równie niebezpieczni, co PiS, i gracie z nim w jednej drużynie, bez znaczenia, czy mimowolnie, czy intencjonalnie!

17760519_406198413083232_2031092874_n

  • Rena Krus

    Świetny tekst. Dziękuję!

  • Norbert Metzger

    Tragiczny tekst, kolejny gwóźdź do trumny KODu i Kijowskiego. Im więcej paplesz tym gorzej dla sprawy. Jak kurwa nie potraficie ze sobą w organizacji rozmawiać to lepiej już nic nie mówcie na zewnątrz.

  • Norbert Metzger

    Jeśli to prawda, że KOD to przybudówka PO, to Kaczyński wygrał właśnie kolejne wybory. Jeśli to wszystko prawda co podał do wiadomości onet, to Kijowski oszukał nas wszystkich.

    • Milczek

      To brzmi jak marna próba przyłożenia łatki do KOD albo właściwie to do będącej teraz na fali wznoszącej PO. Wystarczy przypomnieć sobie Schetyny działania (nie chodził na marsze KOD, poza tymi organizowanymi przez PO, PO nie dołączyła do koalicji WRD) i wypowiedzi (że KOD ma swoje 5 minut, ale potem i tak zniknie i nie będzie się liczyć) by nie dać temu wiary. O stosunek wobec KOD był też konflikt w PO między obecnymi posłami UED (Niesiołowski, Protasiewicz, Kamiński, Huskowski), a PO Schetyny. Zrozumiały zresztą. PO nie opłaca się KOD, który w ich oczach niepotrzebnie zajmuje ICH miejsce. Natomiast małym partiom, które cierpią na małe dofinansowanie z budżetu lub żadne jak N, PSL, SLD, UED jak najbardziej KOD jest potrzebny.

  • Wojtek Dragan

    Bełkot

  • Hanna Sztranc

    Szkada KOD-u, szkoda Kijowskiego, szkoda sensownej opozycji wobec Pisu, takie sprawy powinno się załatwiać wewnątrz, w gronie zainteresowanych, a nie rozwlekać po mediach…

    • Bernadetta Brzóska

      Właśnie poprosiłam Mateusza Kijowskiego o to, by wyjaśnił wszystko wraz z innymi zainteresowanymi na wewnętrznej grupie KOD. Członkowskiej. Mam nadzieję, że zrobi to, a nie będzie czekał do wyborów. Jeżeli jest niewinny, jeżeli został przez kogoś zmanipulowany, niech to udowodni przed głosowaniem na przewodniczącego. Bronienie się tym, że jest postępowanie prokuratorskie w sprawie faktur, nie jest dla mnie wiarygodne. Skoro jest niewinny, to w czym opowiedzenie o wszystkim mu zaszkodzi?

  • Bozenna Zembaczynska

    brzydzę sie ludźmi „małymi”. Wyjaśnijcie sprawę . Bez oczyszczenia nie ma żadnej organizacji. Dziwi mnie ,ze nikt nie znalazł sie aby pomóc wyjaśnić sprawę. Chętnie pomogę.

    • Milczek

      Wygląda na to, że statut jest źle napisany, skoro dopuszcza do sytuacji patowej.

      • Bernadetta Brzóska

        W Statucie zapisany jest Sąd Koleżeński, ale on będzie dopiero wybrany na walnym krajowym, czyli po wyborach. :) Obecnie obowiązujące w KOD zasady są takie jak zapisy Konstytucji, której autorzy nie pomyśleli, że do władzy dorwie się partia chcąca polską demokrację zniszczyć i nie będzie się w ogóle stosować do praw zawartych w ustawie zasadniczej.

        • Milczek

          Zgadzam się, czyli mówiąc językiem Pawłowicz – statutem „lewackim” :) , zakładającym naiwnie, że wszyscy będą się kochać i będzie fajnie. Niestety, realia są inne i moim zdaniem należało to przewidzieć już w momencie rodzenia się KOD. Pamiętam ten czas i już wtedy zastanawiałem się jak to (walki wewnętrzne) będzie wyglądać w organizacji napompowanej tak momentalnie przez mainstream.

          Jak KOD się rodził to już można było przypuszczać, że prędzej czy później odbędzie walka o wpływy. Niepotrzebnie w ogóle przewidziano tutaj podstawy demokratyczne. Powinna być silna autorytarna władza, zawsze zdolna do decyzji. KOD ma bronić demokracji, a do tego potrzeba jest skuteczność. Wojska USA wprowadzające demokrację w innych krajach nie są przecież wewnętrznie demokratyczne – dowodzenie opiera się na hierarchii :). Pomysł, żeby KOD był demokratycznie zorganizowany uważam za główną przyczynę obecnych trudności.

          Autorytarny KOD byłby znacznie silniejszy i zwarty. Jedna drużyna wokół wodza. Jak polskie partie polityczne. Innego sposobu nie ma.

    • Bernadetta Brzóska

      Znalazł się. Tak zwany Zespół Dobrych Usług. Niestety nie podszedł do tego rzetelnie. :( Liczę na to, że wyjaśnimy wszystko sami, ale potrzebna jest do tego współpraca zarówno Mateusza Kijowskiego jak i Piotra Chabory. Nie wiem, czy będą chcieli odpowiadać na konkretne pytania. Dotychczas Mateusz ich unikał. Szkoda, że Przemysław napisał tekst pełen pomówień, ale ostatecznie chyba dobrze się stało. Dzięki niemu nie będziemy czekać z wyjaśnieniem sprawy do dnia wyborów, tak jak sugerowali to za każdym razem zwolennicy Kijowskiego („pozwólcie pokazać, kto ma rację, w czasie wyborów”, albo coś w podobnym stylu).

  • Krystyna Trauth

    Ty wiesz najlepiej Przemku jak bylo ( bylas tam , jestes i widzisz co grupa Radomira zrobila z KOD i w dalszym ciągu wyczynia , po tym co piszesz nie dziwi mnie ,ze Twoje i wielu ludzi KOD serce krwawi

    • Bernadetta Brzóska

      Liczymy na to, że skoro Przemek wie, to nas uświadomi przedstawiając dowody. Ja jestem po stronie Radomira i reszty zarządu, ale może się mylę. Nie chcę pluć sobie na starość w brodę, że zaufałam nie tej co trzeba stronie. Wielokrotnie zadawałam konkretne pytania Kijowskiemu i nigdy nie dostałam żadnej odpowiedzi. Skoro Przemek zdecydował się podjąć za niego walkę o dobre imię przyjaciela, to mam nadzieję, że przedstawi wszystko, co jest potrzebne do wyjaśnienia sprawy. Jesteśmy na to gotowi (my, osoby Mateusza krytykujące), a KOD i Polska tego wręcz potrzebują. Krysiu, napisz proszę do autora na fb, żeby oczekiwał tutaj na pytania i udzielał na nie odpowiedzi. Ja sama nie mogę tego zrobić, bo moje pytania i komentarze były dla niego i państwa Kijowskich niewygodne, w związku z czym Przemek mnie usunął ze swoich znajomych i zablokował możliwość wypowiadania się pod jego postami.

  • Sobieski

    Szanowny Panie, chorągiewka odwróciła się w drugą stronę?

  • Bogdan J Hilczer

    …… miś ma czutkę do ludzi i od pierwszego dnia z dużym dystansem podchodził do Marciniaka, a potem do Szumełdy…… jakoś był przekonany, że będą z ich powodu kłopoty…… napisałem do Mateusza, by uważał na ludzi wokół siebie, ale wtedy było takie zamieszanie z grupami (prawdziwą i fejkową), kontami Mateusza (z którym 6 lat jesteśmy znajomymi i byliśmy w jednym, dość poronionym komitecie wyborczym), ze gdzieś przeszło to bez odzewu….. potem był miś wywalany, przepraszany i przywracany, potem znów wywalany z tej głównej grupy, to i dał sobie spokój…… przyłączył się do lokalnej grupy w Łodzi i to było sensowne…… jako pierwszy mówił o zbędności ZG i konieczności federalizacji autonomicznych regionów i wciąż uważa to za jedyny sposób, by uratować KOD…..

  • ww

    Cokolwiek, ktokolwiek, powie w temacie KOD, jest za późno. KOD’u nie ma. Powiązał się z szemranymi politykami którzy przez podstawione postacie w zarządzie, pociągnęli go na dno.
    Przykre, bo była przez chwilę, iskra nadziei…

  • Bernadetta Brzóska

    Nie wiem, czy Szanowny Panie Wiszniewski warto dla Kijowskiego szargać swoje dobre imię. Byłaby szkoda, gdyby ze stresu przestał Pan pisać swoje fajne teksty (nie powyższy mam na myśli). Nie wiem, czy kolega Mateusz poinformował Pana, jakie śledztwo toczy się w sprawie faktur wystawionych przez MKM Studio Sp. z o.o. Na wszelki wypadek napiszę. A więc toczy się w sprawie „doprowadzenia, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wprowadzenie członków Zarządu Stowarzyszenia KOD oraz Komitetu Społecznego KOD w błąd co do wykonywanych na ich rzecz usług informatycznych”.

    Skarbnik wraz z innymi członkami Komitetu Społecznego jest w tej sprawie pokrzywdzonym. On również jako członek ZG KOD. Ze względu na to śledztwo nie może szerzej wypowiadać się, ale nie występowałby w sprawie jako pokrzywdzony, gdyby to co piszesz było prawdą. Chociaż może to jest prawda? Tak jak w przypadku Mateusza, kiedy mówił, że nie zarabia w KOD. W zasadzie jest to prawda. On nie w KOD zarabiał, bo pieniądze wypłacał sobie z konta firmy. A że swojej, to co tam? Jakże ta Mateuszowa prawda przypomina prawdę pisowską. :( Tak samo tu prawdą może być to, że Skarbnik „wymyślił faktury jako najlepszy sposób rozliczania”. Może tłumaczył Kijowskiemu, że Komitet nie może go zatrudnić jako informatyka na etacie, więc najlepszą formą będzie wystawianie faktur przez firmę Kijowskich. Jeżeli tak było, to w tej kwestii Przemysławie nie kłamiesz, ale nieprawdą jest to co sugerujesz, a więc to, że to Skarbnik wymyślił, że można za bieganie po scenach i telewizjach płacić lewymi fakturami za usługi informatyczne.

  • https://www.facebook.com/piotr.madry Piotr Mądry

    Są siły i środki, aby rozKODować i unieszkodliwić konkurencję do rządzenia.