Kayah na Marszu KOD

Drukuj

"Przyznam się Wam, że nie jestem zaangażowana politycznie, nie jestem też aktywistką, ale jestem Polką. Jestem kobietą! I dyskusja, która odbyła się dwa dni temu na temat mojej autonomii, dyskusja o mnie beze mnie przelała czarę goryczy. Stąd tutaj jestem, jestem na czarno, ponieważ wspieram Czarny Protest, bo kocham Was, Siostry, zwyczajnie! Czas zrozumieć, że prawo do legalnej aborcji nie jest zaproszeniem na bal, na który się idzie z nudów! Stoję tutaj także przed Wami jako patriotka, która nie godzi się na dzielenie narodu na gorszy i lepszy sort, podobnie jak Wy! Chciałabym się z Wami móc spotykać w innych okolicznościach, ale skoro tak jest, to widać tak musiało być... Cieszy mnie za to Wasza obecność i obiecuję, że jak tylko mi moja praca pozwoli, zawsze będę z Wami!"

Podczas sobotniego Marszu KOD „Jedna Polska – dość podziałów” mieliśmy niewątpliwą radość spotkać Kayah, która jest – jak wszyscy wiemy – charyzmatyczna.
To bardzo ważny moment dla nas wszystkich, bo Kayah nie musi deklarować, że jest spoza polityki. Jest przede wszystkim artystką, rewelacyjną wokalistką, piszącą kapitalne teksty poetyckie swoich piosenek, lecz dziś poczuła, że musi wystąpić w innej roli. Porządek naszego życia został zachwiany przez dyktatorską złą zmianę. Cały nasz świat legł w gruzach i końca tej tragedii nie widać. Dlatego tak ważne, by osoby publiczne, które podziwiamy i kochamy, które czynią nasz świat piękniejszym, takie właśnie jak Kayah, były z nami. Dzięki takim gestom mamy poczucie, że nie jesteśmy sami w naszej biedzie. Że ponad profesją każdego z nas jest coś takiego jak wspólnota, kiedy stajemy obok siebie bez względu na wykonywany zawód i społeczny status w geście ludzkiej solidarności. Wielkie podziękowanie dla wspaniałej Kayah! Dodałaś nam otuchy i w nasze serca wlałaś nadzieję, że wygramy Polskę!

Prywatne konta polityków, którzy występują na naszych manifestacjach zalewa fala hejtu, i to niestety prawidłowość, która jest probierzem sukcesu i świadczy o tym, jak bardzo nasz Marsz był udany.
Ale oni są politykami przygotowanymi na takie eksperymenty.
Wczoraj wszelako wystąpiła na naszym Marszu Kayah, w ostrych słowach potępiając manewry wokół ustawy aborcyjnej, solidaryzując się z kobietami i z KOD-em wraz z naszym hasłem „Jedna Polska”.
To wrażliwa jak wiemy artystka, której jednak prawdopodobnie również dotyczyć będzie podobna fala hejtu,
Musimy wpierać Kayah, tak jak ona wczoraj wsparła nas!

I tylko jeszcze dodam na koniec, że był z nami także Adam Wajrak. Również człowiek wspaniały, który nie pozwala nam zapomnieć o losie Puszczy, o naszej powinności względem przyrody. Jak wiemy, bezlitosny reżim w osobach panów Szyszki i Jurgiela chce naszą faunę i florę obrócić w perzynę. Widziałem wzrok Adama chyba nie przyzwyczajony do ludzkiego tłumu, speszony, lecz pełen troski. Nie zawiedźmy naszej przyrody i stańmy w obronie naturalnego środowiska, które PiS dewastuje. Słuchajmy ostrzeżeń naszego Wajraka!

 

14435086_1789487534621816_8550100599484522128_o

Czytaj również