Czym żyjemy?

Drukuj

My żyjemy ideami. Skromnie, ale przyzwoicie.

Czym żyjemy?
Zapuszkowano szlachetnego opozycjonistę antykomunistycznego, Józefa Piniora, pod absurdalnym pretekstem korupcji. Człowiek ten, 62-letni, ma nieposzlakowaną opinię, siedział w więzieniu peerelowskim za wolną Polskę. Jego nieszczęście polega na tym, że jest związany z Władysławem Frasyniukiem, i obaj uczestniczyli w demonstracjach KOD-u.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę.
 
Czym żyjemy?
Pożal się Boże, większość sejmowa już finalizuje zmiany ustawowe ograniczające nasze podstawowe prawo człowieka, prawo do zgromadzeń. Niebawem w świetle prawa nasze demonstracje KOD-u okażą się nielegalne i zakazane. Policja dostanie rozkaz rozpędzania nobliwego towarzystwa starszych pań i panów przy pomocy pałek i armatek wodnych.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę.
 
Czym żyjemy?
Atakiem telewizji reżimowej na organizacje pozarządowe i protestem w tej sprawie min. Glińskiego, który rodzinnie został zaatakowany. Gdyby jego nie zaatakowano, to by nie protestował, co wydaje się obrzydliwe. No, ale koniec końców podłożył się dyktatorowi, bo wygarnął partyjnej tubie propagandowej, że jest tubą, czyli to, co od dawna wszyscy wiemy.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę.
 
Czym żyjemy?
Tomasz Piątek i inni dziennikarze śledczy demaskują powiązania min. Macierewicza z agenturą putinowską i rosyjską mafią. Wydaje się to wielce niebezpieczne dla stanu obronności naszego państwa. Czyli mówiąc wprost dla polskiej racji stanu. Działalność ministra wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w rozdziale XVII kodeksu karnego (Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej), zwłaszcza w artykułach 127 – 130 k.k.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę.
 
Czym żyjemy?
Tym, od czego wszystko się zaczęło, czyli perturbacjami Trybunału Konstytucyjnego. Dyktatura Kaczyńskiego paraliżuje Trybunał, jedyny skuteczny ośrodek kontrolny, wytykający reżimowi pisowskiemu bezprawie.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę.
 
Czym żyjemy?
Protestami nauczycieli, którzy próbują powstrzymać Zalewską przed niszczeniem polskiej edukacji.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę.
 
Czym żyjemy?
Chaosem projektów ekonomicznych Morawieckiego, które zrujnują naszą gospodarkę i finanse.
 
A tymczasem reszta społeczeństwa dobrze się bawi wydając 500+ na pilne potrzeby osobiste. Podobno też na wódkę. Czeka też na obiecaną obniżkę wieku emerytalnego, darmowe leki, darmowe mieszkania, podwyżkę kwoty wolnej od podatku oraz obniżenie podatków, wzrost płacy minimalnej, etc. gruszki na wierzbie. Dziś 34% obywateli chce głosować na PiS, a dodatkowych 8% na Kukiza.
 
Wniosek stąd płynie taki, że żyjemy w światach równoległych. Spotkamy się zapewne dopiero wtedy, gdy reszta dostrzeże w kieszeniach pustkę. Musimy zbiednieć, żeby zmądrzeć.
Spotkajmy się 4 grudnia na ulicy Ogrodowej w Warszawie. W południe otwarty tam zostanie Skwer Władysława Bartoszewskiego. Nasze spotkanie zostało nazwane „Wiecem Przyzwoitości”. Nazwał je tak organizator, Mariusz Malinowski.

Nie jestem idiotą i nie mam złudzeń. Nazywając mój ukochany KOD organizacją egalitarną zaklinałem rzeczywistość. KOD jest ruchem elitarnym, sądząc po liczbach. To dla mnie bez różnicy. Owszem, gdybyśmy byli ruchem masowym, bylibyśmy skuteczniejsi, ale przynależność do ruchu, by tak rzec, wyrafinowanego tylko mi schlebia. Jest dla mnie wielkim honorem i pozostanę mu wierny.

Gdy na ulicy w zwykły dzień mijam przechodniów, którzy wysmarkują się przez palce prosto na trotuar między nogi, nie wątpię, że trudno nam znaleźć wspólny język na poziomie takich abstrakcji, jak „demokracja”, czy „trybunał konstytucyjny”.

Nie da się zmusić ludzi do obrony demokracji. Muszą tego chcieć. Jeśli nie poczuwają się do obywatelskiego obowiązku, należy ich wybór uszanować. Głupota choć tłumaczy niektóre ludzkie wybory, wcale ich nie usprawiedliwia. Świadczy po prostu o człowieku.

Zapraszam w imieniu organizatora na Wiec Przyzwoitości. Będzie nas KOD-erów mnóstwo i wysłuchamy w plenerze kilku krzepiących słów o tym, co to znaczy być przyzwoitym. Słów, o których reszta wiedzieć nie chce.

15240194_1183095061739797_1880338103_n

Czytaj również